nabyte (w ostatnich tygodniach była klęska urodzaju, jeśli chodzi o ciekawe szmateksowe znaleziska, więc trzeba się pochwalić)...
...i nie nabyte (ale wypatrzone na wystawie i warte uwagi).
blog o ośmiornicach, dinozaurach, zakupach z drugiej ręki, podróżach, głupotach oraz (poniekąd) o glottodydaktyce.
nabyte (w ostatnich tygodniach była klęska urodzaju, jeśli chodzi o ciekawe szmateksowe znaleziska, więc trzeba się pochwalić)...
...i nie nabyte (ale wypatrzone na wystawie i warte uwagi).
'rozkwit mangi i anime dla dorosłych przypada na lata 80. ubiegłego wieku. wtedy pojawiły się też pierwsze pornograficzne produkcje, które w znaczący sposób odcięły się od typowego pojmowania seksualności "po naszemu." wystarczy wymienić anime Urotsukidoji, którym w 1986 roku Toshio Maeda zapoczątkował gatunek znany jako "tentacle rape," czyli "gwałt z wykorzystaniem macek." był to wyraz buntu wobec japońskiej cenzury, która zakazywała przedstawiania męskich genitaliów. okazało się, że trafił w czas idealnie, bo tytuły z kosmitami o kilkumetrowych mackach-narządach powstają do tej pory i w internecie są zadziwiająco popularne.'
'Seks ma wielkie oczy,' CD-Action 10-2011
wozimy się po restauracjach ostatnio.
p.s. a oto dlaczego należy/nie należy (niepotrzebne skreślić) nosić ze sobą markera na imprezy:
'próbne wystrzelenie pocisku miało nastąpić 15 maja. napięcie rosło z każdym dniem. kilka godzin przed startem Korolow nie wytrzymał i naskoczył na innego wojskowego obserwatora, pułkownika Aleksandra Maksimowa, którego podejrzewał o wysyłanie swoim przełożonym niezgodnych z prawdą raportów o wyciekach w przewodach z ciekłym tlenem. "niech się stąd natychmiast wynosi albo przerywam prace!" - wrzeszczał Korolow. jak się wkrótce okazało, Maksimow był niewinny i Korolow musiał go publicznie przeprosić. wszelkie przeciekające zawory zostały naprawione; zastępca Korolowa do spraw testów, równie kapryśny Leonid Woskriesienski - jedyny człowiek spośród tysięcy pracowników NII-88 i OKB-1, któremu wolno było zwracać się do Siergieja Korolowa po imieniu, bez formalnego otczestwa - radził sobie z przeciekami w sposób zdecydowanie nietechniczny. owijał zepsuty zawór beretem i sikał na niego. w zetknięciu z ciekłym tlenem o temperaturze minus stu osiemdziesięciu trzech stopni mocz zamarzał i zamykał przeciek.'
M. Brzezinski, 'Wschód czerwonego księżyca'
kilka losowych obrazków z łykendowego Krakowa (i z Narnii).
pierwszy śnieg w tym roku - sztuczny bo sztuczny, ale jednak. pod dworcem akurat dział się jakiś iwent, który widocznie wymagał śniegu.
no wiem, wiem, już o tym wspominałam na fejsbuku - ale przejrzałam ostatnio swoje stare opisy tam i doszłam do wniosku, że część nadaje się do komiksowego recyklingu.
a tak poza tym to nazbierało mi się różności do zamieszczenia, tylko chwilowo czasu i energii mi na to wszystko brakuje. jak wracam wieczorem do domu to mam ochotę raczej położyć się i umrzeć niż blogować.