Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzea i galerie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzea i galerie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 marca 2012

Nowa Huta

coś tam już nieśmiało wspominałam o moich ostatnich weekendowych wojażach, a teraz będzie nie tylko mniej nieśmiało, ale nawet i ze zdjęciami. żeby było chronologicznie, na początek coś z Nowej Huty, gdzie odwiedzałam Basię (tę, która ma cycki).

widok z basinego balkonu. bloki co prawda sporo niższe, ale i tak momentalnie przypomniał mi się moskiewski akademik i widoki z tamtejszych balkonów.

prawdopodobnie najbrzydszy kościół świata (chociaż wilanowska Świątynia Opatrzności, którą codziennie widzę z własnego okna, dzielnie stara się go przebić i możliwe, że jej się uda, jak już będzie tak całkiem wykończona), w dodatku na ulicy Obrońców krzyża (nie tych obrońców, nie tego krzyża).

ja w roli obrońcy.

żeby było podpisane. (strasznie chciałam na tym planie pokazać do zdjęcia kościół albo kombinat albo jakieś inne takie ciekawe miejsce, ale jestem absolutnie beznadziejna jeśli chodzi o czytanie map. skończyło się tak, że prostu stałam i pokazywałam palcem Co Bądź.)

Basia i Czołg.

reklama sklepu z glazurą, wannami albo czymś jeszcze innym, ale w każdym razie przedstawia uśmiechniętego smoka biorącego kąpiel. to chyba wystarczający argument, żeby zrobić zdjęcie i opublikować je w internecie?

urocze osiedle Urocze i pełne romantyzmu betonowe szklane domy z Żeromskiego.

muzeum PRLu jest czynne tak, jak na muzeum PRLu przystało - czyli kiedy (i jeśli) akurat ktoś przyjdzie i otworzy. nie miałam dość szczęścia, żeby wejść do środka, więc skończyło się na pocałowaniu klamki i sfotografowaniu drzwi.

widok na elektrociepłownię, kombinat, albo jeszcze coś innego.

bonusowo dwa ciekawe punkty usługowe/handlowe - gabinet doktora Gacha (ginekologa, rzecz jasna) i sklep z obuwem.

środa, 25 stycznia 2012

World Museum

World Museum w Liverpoolu jest rajem dla kogoś, kto tak jak ja kocha potwory morskie, dinozaury i robaki - wszystko to można tam spotkać, w mniej lub bardziej żywym stanie. żałuję tylko, że przyszliśmy tak późno i zdążyli nas wyprosić zanim dotarliśmy do ostatniego, poświęconego astronomii, piętra.

potwory morskie (żywe są żywe, ale nieżywe mają za to macki)

dinozaury

robaki

portret z prehistorycznymi mackami (i palcem Agaty w obiektywie)

bonusowo: naszyjnik z żab znaleziony w etnograficznej części muzeum.

p.s. Potwór obchodzi dziś trzecie urodziny.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

muzeum Liverpoolu

tak gwoli formalności - kilka obrazków z muzeum Liverpoolu.

jedno ze zdjęć na wystawie fotografii brata Paula McCartneya

wszechobecni Beatlesi ('which Beatle wrote a song about an octopus?')

propaganda po angielsku.

wtorek, 17 stycznia 2012

The Beatles Story

jak Liverpool to oczywiście wszechobecni Beatlesi. o tej wszechobecności pisałam już rok temu, a w tym roku znaleźliśmy w końcu czas na odwiedzenie The Beatles Story, czyli muzeum Beatlesów.

wejście

sala stylizowana na wnętrze The Cavern, czyli kojarzonego z Beatlesami liverpoolskiego klubu (w prawdziwym The Cavern też byliśmy, ale o tym już innym razem)

Harrisona ucięło, za to jestem ja.

Beatlemania wielojęzycznie

żółta łódź powdodna (a na pierwszym zdjęciu bonusowo macka)

Beatlesi po rosyjsku

schody w drugim budynku muzeum.

statystyka